Dagra II – 1989 dzień 5 – kurs żeglarski

Kurs żeglarski – Szkoła Żeglarstwa Dagra

Dzień piąty – sobota – 08.07.1989r. 

09:00 Odcumowaliśmy i skierowaliśmy się w kierunku Strzelc na Niegocinie. Jezioro duże, ale brudne i pełne wodorostów. Była flauta. Płynęliśmy na silniku. W Strzelcach dzieci kąpały się na kąpielisku. Woda była gorąca. Ruszyliśmy do Giżycka. Przy wejściu do kanału położyliśmy maszt. Poszliśmy do miasta, zrobiliśmy zakupy, wysłaliśmy pocztówki i ruszyliśmy kanałem dalej. Czuliśmy się, jak w Wenecji, ale ruch w kanale był taki, jak na Piotrkowskiej w Łodzi. Mijały nas minimum dwa statki z przeciwka. Kanał Giżycki ma 2130 m. długości. Przez ten wzmożony ruch wielu łodzi i statków był to dla nas jeden z trudniejszych i najbardziej męczących odcinków trasy. Po opuszczeniu kanału udaliśmy się w stronę najbliższego brzegu. Niestety była to przystań wojskowa. Zdążyliśmy tylko postawić maszt i bardzo zmęczeni skierowaliśmy jacht dalej na północ szukać noclegu. Znaleźliśmy go w okolicy Ostrowa Wielkiego, na brzegu z poligonem wojskowym o czym dowiedzieliśmy się następnego ranka. Dokuczały nam komary, a w nocy słyszeliśmy odgłosy strzałów. Jakieś sto metrów od miejsca kotwiczenia był najprawdziwszy poligon wojskowy z czołgami i armatami. Noc mieliśmy parną i pełną brzęczących komarów. Nazwaliśmy to miejsce „ Komarno „

Z dziennika pokładowego tego dnia: Małgosia Zmysłowska

Kurs żeglarski – Szkoła Żeglarstwa Dagra

/Pamiętam jak się kąpaliśmy w tym jeziorze, nurkowaliśmy było fajnie. Cieszyliśmy się, że możemy sobie zrobić przerwę od żeglowania, jak to dzieciaki, wiedzieliśmy, że zaraz trzeba się brać w garść i do pracy. Właśnie wtedy na wyjeździe nauczyliśmy się pewnych zachowań, to nie były zwykłe wakacje. To był taki dla nas pierwszy kurs żeglarski gdzie trzeba było pracować, oczywiście w ramach możliwości dwóch dzieciaków ale dawaliśmy rade. Pomagaliśmy jak mogliśmy no i przeszkadzaliśmy też bez wątpienia. Kładzenie masztu sprawiało chyba największe problemy, wtedy siedzieliśmy pod pokładem bo przecież nie dalibyśmy rady w żaden sposób pomóc. Ale za to robiliśmy kanapki pod pokładem, zawsze to jakaś praca./

Okiem 9 latka po 26 latach : Damian Zmysłowski

kurs żeglarski  http://zaglewgore.pl/kurs-zeglarski/